
Razem z Nią chodzę po krawężnikach, jakby to były liny zawieszone wysoko, pomiędzy drapaczami chmur. Razem z Nią nie nadeptuję na linie łączeń płytek chodnikowych, jakby ich krawędzie miały przeciąć mi stopy. Razem z Nią przeskakuję nad falami, jakby niesione…









