Kategoria Notatki z życia

Wesołych Świąt v. 2025

"...A potem patrzyłam na niego długie sekundy. Nie mogłam zrozumieć sensu. Jakby połączenia neuronalne w moim mózgu nagle zerwały kontakty pomiędzy ośrodkiem Broki a Wernickiego. Składałam literki w słowa, słowa w zdanie ale pod czaszką brzmiało to jak po węgiersku "A hét melyik napja van ma?"..."

Ktoś to, do cholery, musi czytać!

Dawniej myślałam, że człowiek przychodzi na świat jako biała karta. Wyobrażałam sobie przy tym świeżo wyjętą z ryzy, wysokogatunkową kartkę A4, gładką, czystą, o niebieskawym odcieniu bieli.